środa, 16 października 2013

"Es ist 5 Uhr morgens und wir trinken auf's Leben"

[my playlist - songs mainly from the german radio]

Gdzie się ostatnio podziewam? Zamierzałam napisać dopiero, kiedy będę w stanie dodać zdjęcia, jednak dodam je później, albo wcale. Najlepsze chwile życia i tak nigdy nie są utrwalone na zdjęciach.

Przez pierwsze dwa tygodnie października byłam w Niemczech, w Niedersachsen, czyli Dolnej Saksonii (to się naprawdę tak nazywa po polsku? strasznie brzydko, jak jakiś saksofon, czy coś).

W każdym razie, jest w nim mnóstwo koni, więc oczy mi się cieszyły.

Where was I wondering during last 2 weeks? I wanted to write at the moment when I will be able to add photos but I will add them later, or not at all. The best moments of life are never really caught on photos.

During the first two weeks of October I was in Germany, Niedersachsen ( Saksonia - it just sounds dumb in Polish, like saxophone, or something).

Anyway, there is a lot of horses there, pure happiness for my eyes.


Co ciekawego się dowiedziałam?
What interesting things have I learned?

Oktoberfest to nie tylko festiwal, który odbywa się w Bawarii. W każdym większym mieście w Niemczech jest mini-Oktoberfest, gdzie można kupić pierniki, truskawki, banany i inne owoce w czekoladzie, przejechać się na karuzeli, no i oczywiście... napić się piwa.

Ja jednak napiłam się coli za 1 euro, tylko po to, żeby zaspokoić pragnienie, po czym wybrałam sobie najwyższą (i chyba najwolniejszą) karuzelę, która przypominała łańcuchową. Padał deszcz, a ja się cieszyłam i śmiałam - tak dawno nie byłam na karuzeli.

Oktoberfest it is not only the festival in Bayern. In every big city in Germany there is a mini-Oktoberfest, where you can buy gingerbread, strawberries, bananas and other fruits in chocolate, take a ride on carrousel, and of course... drink some beer.

However, I just drunk some cola for 1 euro, just because I was thristy, and then I picked the highest (and probably the slowest) carousel, kind of chairoplane. It was raining, and I was all happy and laughing - I haven't been on any carousel for so long.

Headis (czyt. hedes) to stosunkowo nowy sport, gra przypomina ping-pong, tylko, że piłka jest kilka razy większa, miękka i gra się... głową. Głównie czołem. I tak, to działa. Miałam okazję pograć z moimi kuzynami, na szczęście byli bardzo cierpliwi, bo ja wolno łapię takie rzeczy.


Można praktykować na stole do ping-ponga, tylko musi być twardy. Dobre są więc betonowe stoły w parkach, przy szkołach.

Headis it is a relatively new sport, the game is just like ping-pong, except the ball is a few times bigger, softer and you play using your... head. Actually mainly the forehead. And yes, it works. I had an occasion to play with my cousins, good for me that they were patient, because I am retarded when I have to learn something like this.

You can practice headis on the ping-pong table, but its surface has to be hard. The concrete tables in parks or next to schools are okay.

Jägermeister (likier ziołowo-korzenny, 35%) smakuje jak krople żołądkowe - dla niektórych ten smak jest nie do zniesienia, jednak mi dość odpowiada. Całkiem nieźle w połączeniu z sokiem z marakui!

Jägermeister = łowczy/hunter
Jagermeister (herbs and spices flavoured liqueur, 35%) tastes like stomach bitters - for some people it is unbearable, but I personally kind of like it. Especially with the passionfruit juice!

Ficken - piętnastoprocentowy likier o słodkim smaku wywołuje podobno salwę śmiechu, kiedy ktoś stawia go na stole, gdyż jego nazwa oznacza... pieprzyć się. 


Ficken - 15% liqueur with a sweet taste makes everybody laugh out loud when somebody put it on the table as its name actually means... to fuck.

Krzywy szyb windy w ratuszu w Hannoverze - prawdopodobnie jedyna taka na świecie. Zamiast iść prosto do góry, odchyla się lekko w bok. Więc jadąc nią, prawdopodobnie mimowolnie oprzesz się o ścianę lub o współtowarzyszy.

Curved elevator shaft in Hannover town hall - probably the only one in the world. It does not go straight up, but goes a bit on the side. So when you are in, you will probably sway a bit, colliding with the door or your companions.

Poza tym, uderzyło mnie to, jak bardzo Hannover był zniszczony po drugiej wojnie światowej. Często, kiedy zachwycałam się jakimś zachodnim miastem, słyszałam, że "im nie spalili wszystkiego do fundamentów". Każdy Polak mówi o tym, jak biedni byli Warszawiacy. A nie tylko tam zginęło mnóstwo niewinnych ludzi...

Except of that, I was very intigued, how much Hannover was destroyed after the Second World War. Often, when I was fascinated with some western european city, I was told that "it was not burned to the ground". Every Pole just states how poor inhabitants of Warsaw were. But it was not the only city where lots of innocent people died.



PS. Zakochałam się w niemieckim i prawie nikt nie potrafi zrozumieć mojego nagłego stwierdzenia, że 
Deutsch ist so schön!

PS. I fell in love with the German language and hardly anyone can understand my sudden realisation that Deutsch ist so schön!

Specjalne podziękowania dla Christiana i Alexandra za spędzenie ze mną czasu i za pokazanie mi różnych rzeczy. Od wycieczki po Hannoverze i Headis po naukę grania w Counter Strike'a! :)

I oczywiście ich rodzicom, mojej cioci Ewie i wujkowi Ralfowi, którzy zaprosili mnie do swojego domu na dwa tygodnie, pokazali mi Bremę i pomogli dostać na Korsykę.

Special thanks for Christian and Alexander for spending a lot of time with me and showing me stuff. From Hannover tour and Headis to teaching how to play Counter Strike! :)

And of course for their parents, my taunt Eva and uncle Ralf, who let me stay in their hourse for two weeks, showed me Bremen and helped me to get to Corsica.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz